English
Varia

Verano de Goliat reż. Nicolas PeredaVerano de Goliat reż. Nicolas Pereda
Selekcjonerzy z festiwali
04 grudnia 2010
Roman Gutek pisze z festiwalu w Salonikach

Drodzy,

tutaj zdecydowanie ciepło. Trochę trudno się dostosować do tych warunków. Swoją drogą to żałuję, że nie jestem w Polsce, gdyż kocham biegać na nartach.

Pierwszy film, który tu widziałem to meksykański Verano de Goliat (Summer of Goliath), reżyserem jest Nicolas Pereda. Jest to jego pierwszy pełny metraż. Od kilku lat dużo ciekawego dzieje się w kinie meksykańskim. Ten film jest tego potwierdzeniem. Był pokazywany w Wenecji w sekcji Orizzonti i jurorzy uznali ten tytuł za najlepszy w tej sekcji. "Verano de Goliat" to połączenie dokumentu i fikcji (z przewagą dokumentu). Meksykańska wioska, brutalna rzeczywistość, kobieta szukająca odpowiedzi na ważne dla niej pytania, tęsknota za utraconymi obietnicami. Minimalistyczne, intrygujące kino. Koniecznie na kolejną edycję NH.

Swoje święto w Salonikach ma znany bywalcom NH Apichatpong Weerasethakul - jest tutaj jego pełna retrospektywa. Dzisiaj rano miałem okazję zobaczyć kilka jego krótkich filmów. Widać w nich zalązki jego charakterystycznego, minimalistrycznego stylu i jego tematów. Będę się starał zobaczyć jak najwięcej jego filmów, wiekszość po raz kolejny.

Niektóre festiwale pozwalają odkrywać zupełnie nieznane regiony w kinie. Czy znacie amerykańskiego reżysera o nazwisku George Manupelli? Również nie znałem. Z niepoprawnej ciekawości poszedłem zobaczyć jego film z 1968 roku Dr. Chicago. Nie żaluję, gdyż, jak dowiedziałem się z wprowadzenia przed projekcją, uczestniczyliśmy w europejskiej premierze tego filmu. Manupelli to awangardowy reżyser, poeta, artsta i community activist. Zrealizował ponad 30 filmów. "Dr. Chicago" trąci troche myszką, ale jest świadectwem tamtych czasów i ogląda się całkiem dobrze.

Większość nowych filmów widziałem wcześniej, więc kolejnym tytułem był węgierski Szuerkuelet (Twilight), reżyseria Gyoergi Feher, z 1989 roku prezentowany tu jako pokaz specjalny. To małe arcydzieło. Czarno - biały film zrealizowany na podstawie dramatu Duerrenmatta traktuje o ludzkiej obsesji i nawiązuje do najlepszych pradycji kina węgierskiego. W festiwalowym katalogu wyczytałem, że ostatni film tego rezysera z 1998 roku "The Passion" też należy do wybitnych.

O 23.30 Amigo - nowy John Sayles. Ten arcyciekawy amerykański reżyser ciągle czeka na odkrycie w Polsce...

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

51. Thessaloniki International Film Festival


Wątek na Forum NH

Moje NH
Strona archiwalna 12. edycji (2012 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2012
PWŚCPSN
161718 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›