English
Po festiwalu

Wu Quan - sentymentalny i kontrowersyjny (fot. A. Jochymek)Wu Quan - sentymentalny i kontrowersyjny (fot. A. Jochymek)
Gazeta Festiwalowa "Na horyzoncie", nr 4
22 lipca 2012
Każde życie jest równoważne

Czasem trzeba poświęcić jedno życie, by ratować inne – mówi Wu Quan, reżyser kontrowersyjnego „Sentymentalnego zwierzęcia”, prezentowanego w ramach Konkursu Nowe Horyzonty

Rozmawia
Paweł Świerczek

Paweł Świerczek: W ujęciu będącym klamrą kompozycyjną Twojego filmu widzimy łzę spływającą po policzku głównego bohatera. Nad czym Wu Ye płacze?

Wu Quan: – Wu Ye zyskał nowe życie, udało mu się uniknąć śmierci. Te łzy są wyrazem wdzięczności, poruszenia. To symboliczny gest w stosunku do osób, które go uratowały.

W filmie widzimy dwa zabójstwa: człowieka i osła. Czym różni się śmierć ludzka od zwierzęcej?

– Przede wszystkim to nie są dwa zabójstwa. W przypadku osła jest to ubój na farmie w celu pozyskania pokarmu. Wszystko jest zgodne z prawem: raz w roku ubija się osły i sprzedaje się mięso. Zarówno człowiek, jak i zwierzę reprezentują to samo życie, jednak zabite zwierzę staje się pokarmem dla ludzi. To łańcuch życia. Często myślimy, że człowiek stoi na jego szczycie. Poświęcamy energię na ratowanie zdrowia, choć i tak wszystkich czeka śmierć. Wciąż jednak walczymy, żeby ją odroczyć. Czasem trzeba poświęcić inne życie i w tym kontekście nie można mówić o zabójstwie. Z zabójstwem mamy do czynienia w czasie wojny, kiedy zarówno śmierć zwierząt, jak i ludzi jest pozbawiona sensu.

Ten ubój ma wartość rytualną?

– Można tak powiedzieć. Na farmie uważa się, że życie i śmierć są równoważne. To continuum, przechodzenie z jednego stanu w drugi. Nic się tam nie marnuje: śmierć daje pożywienie, które podtrzymuje drugie życie. To odwieczny cykl.

Wypytuję o tę scenę, bo wzbudziła wiele kontrowersji. Przez nią część widzów zrezygnowała z seansu.

– Podobnie było na festiwalu w Rotterdamie. Rzecz dzieje się w północnych Chinach, gdzie zimą są bardzo niskie temperatury. W tradycyjnych domach nie ma otwartego ognia. Poświęca się więc zwierzę, żeby uzyskać mięso i przeżyć ten trudny okres. Osioł budzi kontrowersje, bo jest duży i nie kojarzy się z jedzeniem. Łatwiej nam znieść ubój kurczaka czy ryby. Ale gdybyśmy spojrzeli pod mikroskopem na rozdeptywaną mrówkę, obraz byłby bardziej drastyczny. Umieściłem scenę w rzeźni na początku filmu, żeby ustawić odpowiednią perspektywę. Ludzie też poświęcają swoje życie dla innych. Osioł to nie tylko mięso, w jego wnętrznościach znajduje się kamień, który jest lekiem zdolnym ratować ludzkie życie.

Zatytułowałeś swój film „Sentymentalne zwierzę”. Czy sentyment, tęsknota za starymi czasami, jest tym, co odróżnia człowieka od zwierzęcia?

– Ziemia wypełniona jest życiem, które przechodzi ciągłe przeobrażenia. Człowiek patrzy na świat antropocentrycznie. To my wymyśliliśmy hierarchię łańcucha pokarmowego, my decydujemy, co nam się podoba. Hodujemy kwiaty, a inne rośliny uznajemy za chwasty i je niszczymy. A przecież to też jest życie. Człowiek tworzy struktury i tym różni się od zwierzęcia. Jednak każde życie jest równoważne. 

Moje NH
Strona archiwalna 12. edycji (2012 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2012
PWŚCPSN
161718 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›