English
Po festiwalu

Prowincja oczami Bohdana SlamyProwincja oczami Bohdana Slamy
Gazeta Festiwalowa "Na horyzoncie", nr 4
22 lipca 2012
Czeska recepta na szczęście

Bohdan Sláma w najnowszym filmie powraca do pytania, które towarzyszy jego kolejnym tytułom: co sprawia, że w życiu jesteśmy szczęśliwi? Czasami odpowiada na nie przewrotnie, innym razem mówi do nas jak najbardziej poważnie. 

W „Czterech słońcach” postanowił jednak wybrać złoty środek, tworząc inteligentny filmowy koktajl, w którym natrafimy na nutę bardziej gorzką, by za chwilę odnaleźć słodkawy posmak. 

Reżyser, uznawany za jednego z ciekawszych czeskich twórców, pozostaje wierny wcześniejszym wyborom. Tak jak w życiu już dawno porzucił wielkomiejski zgiełk, decydując się na egzystencję w niewielkiej mieścinie, tak w filmowej rzeczywistości jego bohaterowie zapewne nie odnaleźliby się w „wielkomiejskich klimatach”. A może z tej perspektywy lepiej widać świat, a i odpowiedzi na pytania mogą być łatwiejsze do wyartykułowania? 

Dlatego w „Czterech słońcach” trafiamy na klasyczną filmową czeską prowincję, z małymi domkami i tak uwielbianymi przez Czechów ogródkami działkowymi. No, może mniej „klasyczną” niż jeszcze kilka lat temu, bo bohaterowie nowego filmu Slámy równie chętnie jak po piwo (narodowy czeski napój) sięgają po skręta. Lecz tak naprawdę ten świat niewiele się zmienił, przynajmniej dla czeskiego reżysera. Jego nowi bohaterowie wciąż muszą borykać się z przyziemnymi problemami: małżeństwo Jany i Jary znalazło się na życiowym zakręcie. Jara stracił pracę, bo mimo czterdziestki na karku wydaje się, że wciąż przechodzi okres dojrzewania. Jego dorastający syn z pierwszego małżeństwa przeżywa czas młodzieńczego buntu. Na dodatek najlepszy kumpel Jary o imieniu Karel uważa się za mistyka, więc odloty niemal czterdziestolatka stają się coraz bardziej uciążliwe dla jego najbliższego otoczenia, choć nie są pozbawione komizmu. Nim bohaterowie zmierzą się z egzystencjalnym pytaniem o szczęście, będą próbować odpowiedzieć na pytania, dlaczego np. na liściach kapusty gromadzą się ślimaki, a jeden zawsze oznacza jeden. A Sláma mówi do nas wyraźnie: szczęście tkwi w szczegółach. I trudno się z nim nie zgodzić. 

Marcin Mońka 

„Cztery słońca”

Dziś, godz. 9.45, Helios 1

24 lipca, godz. 12.45, Helios 1

27 lipca, godz. 15.45, Helios 1

Moje NH
Strona archiwalna 12. edycji (2012 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2012
PWŚCPSN
161718 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›