English
Po festiwalu
Gazeta Festiwalowa "Na horyzoncie", nr 8
26 lipca 2012
Rzeczywistość, czyli jak najbardziej... fikcja

Gdy w 1938 roku Amerykanie usłyszeli relację z inwazji Marsjan na Ziemię, zapanowała panika. Do dziś słuchowisko przygotowane przez Orsona Wellesa jest uznawane za najlepiej zrealizowaną audycję w historii radia. A dla fanów mockumentów to pozycja kanoniczna, pierwsza w swoim gatunku. 

Nie wiadomo, z jakiej inspiracji powstały pierwsze filmy nazywane dziś mockumentami. Czy był to efekt kryzysu fabuły, czy też wyczerpanie filmu dokumentalnego. A może to wynik potrzeby swobodnego fantazjowania na tematy jak najbardziej rzeczywiste, ze smaczkami, które bez połączenia gatunków byłyby niemożliwe? Gdy Orson Welles zaprezentował „Wojnę światów” w klimacie mockumentary, słuchacze uwierzyli, że Ziemię zaatakowali Marsjanie. Był to pierwszy tak wyraźny sygnał, że fabularyzowane dokumenty mogą zmieniać świat. Kino nie było jeszcze tak powszechnym medium, a i z Marsjanami ludzkość nie miała tak częstego „filmowego kontaktu”. Istotny był czas – w końcu na jesieni roku 1938 coraz mocniej przeczuwano zbliżającą się wojnę, stąd poczucie zagrożenia ulegało zwielokrotnieniu. 

     Na tegorocznym festiwalu właśnie „Wojna światów” zajmuje miejsce szczególne. Zmierzymy się z luźną adaptacją literackiego pierwowzoru (powieść H.G. Wellsa), jak i późniejszego scenariusza Orsona Wellesa, przeniesionych w polskie realia. Słuchowisko zostanie zaprezentowane w specjalnej oprawie muzyki improwizowanej. Narrację oraz specjalne dźwięki przygotowują dla widzów-słuchaczy: Maciej Maryl, Grzegorz Drojewski, Adam Świtała oraz Wiktor Stokowski. 

Mockumentów (już tych w wymiarze czysto filmowym) jest w tym roku na festiwalu sporo. Jeszcze dziś (godz. 18.45, Helios 3) widzowie mogą zobaczyć „Zabawę w wojnę” Petera Watkinsa z 1965 roku – film, który opowiedział alternatywną historię zimnej wojny – Związek Radziecki wymierza swoje głowice nuklearne w Koronę Brytyjską. Jest też „Symbiopsychotaxiplasm: ujęcie pierwsze” w reżyserii Williama Greavesa (28 lipca), opowiadający o trudnym procesie twórczym, jakim jest... kręcenie filmu.

Zaplanowano również seanse dla widzów o mocnych nerwach. Zobaczymy jeden z najokrutniejszych filmów w historii gatunku, czyli „Człowiek pogryzł psa” (28 lipca), sprzed 20 lat. Podążając za filmową narracją, obserwujemy kilka dni z życia seryjnego mordercy, a sama brutalna opowieść ma za zadanie nie tylko epatować widza scenami przemocy. Film jest pastiszem współczesnej masowej wyobraźni i postaci popkultury (znanych choćby z horrorów), daje też satyryczny obraz środowiska filmowego, które w pocie czoła podąża za głównym bohaterem. Obraz wzbudził skrajne emocje, a w kilku krajach zakazano jego dystrybucji.

Skandal wywołał także film „Zapomniane srebro” (28 lipca) Petera Jacksona i Costy Botesa. Późniejszy autor ekranizacji tolkienowskiej sagi powołał do życia postać pioniera nowozelandzkiej kinematografii Colina McKenziego, którego filmy zostały cudownie odnalezione. Tutaj duet twórców nie tylko rozprawia się z narodową mitologią Nowozelandczyków, ale snuje alternatywną też historię kina. Ten wątek jednak widzowie na całym świecie znają doskonale. 

Marcin Mońka

„Wojna światów” według Orsona Wellesa 

Dziś, godz. 21, Helios 3

Moje NH
Strona archiwalna 12. edycji (2012 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2012
PWŚCPSN
161718 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›