English
Po festiwalu

(autorka: Marta Strzoda)(autorka: Marta Strzoda)
Gazeta Festiwalowa "Na horyzoncie", nr 10
27 lipca 2012
Sztuka, nauka i choroba psychiczna

Psychoanaliza nauczyła nas słuchania samych siebie – mówi Simon Pummell, reżyser „Shock Head Soul”

Paweł Świerczek: Twój film opowiada o Danielu Paulu Schreberze – schizofreniku, którym interesowali się pionierzy psychoanalizy z Freudem na czele. Oglądamy go w Konkursie Filmów o Sztuce. Czy taka klasyfikacja nie jest zaskakująca?

Simon Pummell: Bardzo się cieszę, że mój film jest w tym konkursie. To wielki zaszczyt. W dziewiętnastym wieku było bardzo wielu chorych, których badali psychiatrzy. Jednak Daniel Paul Schreber bodajże jako jedyny pacjent z tamtych czasów pisał. Jego „Pamiętnik nerwowo chorego” jest porażający. Uważam, że sztuka tworzona przez ludzi chorych psychicznie ma wyjątkową wartość, choć wciąż jest niedoceniana.

Co zainteresowało Cię w postaci Daniela Schrebera?

– Zdecydowałem się na nakręcenie o nim filmu, bo kosmos, który opisał w swojej książce, jest przepiękny, a zarazem przerażający. W pewnym sensie słynny schizofrenik był wizjonerem. Fascynujące jest to, że w jego dziele można odnaleźć bardzo głębokie struktury, które oddziałują na wszystkich. Ujawniają się tu archetypy dotyczące całej ludzkości.

Twój film to także rozprawa o początkach psychoanalizy jako nauki. Wierzysz w jej siłę?

– Psychoanaliza jest już trochę przestarzała. Niektóre teorie i pomysły Freuda okazały się zupełnie nietrafione. Jednak sama idea na trwałe zmieniła naszą kulturę. Psychoanaliza nauczyła nas uważnego słuchania pacjentów, a także samych siebie. Dzięki niej odkryliśmy pewne procesy mentalne, które nami sterują w wielu sytuacjach. To na trwałe zrewolucjonizowało naukę.

Przez Twój film przewijają się trzy wielkie tematy: sztuka, nauka i choroba psychiczna.

– Nauka i sztuka to dwie drogi poszukiwania prawdy o świecie i człowieku. To odmienne techniki. Pierwsza stara się być obiektywna, druga docenia i eksponuje subiektywność. Nauka i sztuka są wobec siebie komplementarne, przyciągają się na zasadzie przeciwieństw. Choroba psychiczna wskazuje z kolei nieodkrytą tajemnicę człowieka. Prowokuje pytania o relacje między umysłem i ciałem, pomiędzy świadomością i nieświadomymi mechanizmami, które nami kierują.

Przy „Shock Head Soul” współpracowałeś z naukowcami. Fragmenty wykładów, które słyszymy, były ich improwizacją czy częścią scenariusza?

– Psychiatrzy, psychoanalitycy i neurolodzy, którzy pojawiają się na ekranie, byli częścią zespołu pracującego nad filmem. Długo dyskutowaliśmy nad sprawą Schrebera, ich uwagi znacząco wpłynęły na kształt scenariusza. Odpowiedzi na pytania zadawane w scenach sądowych nie były jednak spisane. Kręciliśmy je w formie wywiadu.

Trudno było ich przekonać do przebrania się w stroje z końca XIX wieku?

– Na początku eksperci czuli się na planie nieswojo. Odpowiadali lapidarnie i materiały nie nadawały się do wykorzystania w filmie. To nie było ich naturalne środowisko. Pomyślałem, że przebranie pomoże im odnaleźć się w tej nietypowej sytuacji. Pomysł chwycił, myślę, że dobrze się bawili.

Rozmawiał Paweł Świerczek

Moje NH
Strona archiwalna 12. edycji (2012 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2012
PWŚCPSN
161718 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›