English
Po festiwalu
Gazeta Festiwalowa "Na Horyzoncie", nr 2
20 lipca 2012
Małe, wielkie kino José Leivy

Chilijski reżyser, znany nowohoryzontowej publiczności z debiutanckiego filmu „Niebo, ziemia i deszcz”, teraz zabiera nas w podróż do niewielkiej miejscowości uzdrowiskowej, gdzie krzyżują się losy kilku osób.

Jego „Lato” startuje w konkursie Nowe Horyzonty.
Każdy z bohaterów ma inne motywacje, by przyjechać do kurortu. Julieta i Francisco chcą znaleźć odpowiedź na pytanie, czy nadszedł czas, by zostać rodzicami. Tę decyzję ma już za sobą Argentynka Isa, która spodziewa się dziecka, ale musi zmierzyć się z inną kwestią. Małomówny motocyklista próbuje zapomnieć o dawnej miłości. Czego poszukuje lub od czego stara się uciec starszy pan? Być może doskwiera mu samotność, a może przeciwnie – woli towarzystwo niewielkiego kundelka niż ludzi.

Swoimi sprawami żyją mieszkańcy miejscowości, na co dzień pracujący w uzdrowisku. Czy pomalować mieszkanie? Kupić nowy odkurzacz? Co przygotować na kolację? Tylko w ciągu jednego dnia muszą odpowiadać na setki zwykłych pytań. Gdzieś podskórnie czają się mniej banalne kwestie i konieczność podjęcia decyzji, które zmieniają życie.

Ale jest leniwy, letni dzień – przynajmniej dla letników. Czas na zjedzenie bez pośpiechu śniadania, spacer, drzemkę, skorzystanie z poprawiających formę zabiegów i zapomnienie o tym, co męczy i uwiera.

Opowieść José Luisa Torresa Leivy ma niespieszny rytm. Historie bohaterów toczą się równolegle, czasem o siebie zahaczają. Składają się z wielu epizodów i strzępów rozmów, z których próbujemy dowiedzieć się czegoś o postaciach. Ale naszą uwagę odwracają kolejne sceny, nieprzynoszące podpowiedzi. Nie pozwalają określić, kto jest kim, czym się zajmuje i dokąd zmierza. Reżyser burzy nasze dobre samopoczucie jako „kinowych podglądaczy”. Jego opowieść momentami przypomina zapiski z domowych archiwów – nieco nieudolne, źle skadrowane, łamiące podstawowe zasady filmowania. Nie czujemy się komfortowo, gdy kamera zbytnio zbliża się do bohaterów, gdy przekracza granicę, zza której możemy bezpiecznie podglądać innych. Nie czujemy się za dobrze, gdy obserwujemy bohaterów w najzwyklejszych sytuacjach, tak doskonale znanych z autopsji. Kino przecież kocha sytuacje ekstremalne. A takie wypełniają pięć, a może dziesięć procent codziennego życia. José Luis Torres Leiva czerpie z tych pozornie nudniejszych, pozostałych procentów.
Z małych, banalnych okruchów buduje opowieść o tym, co ważne, a co niekiedy gdzieś umyka. Bo gubimy się w codzienności, bo boimy się pytać samych siebie o sprawy ważne, a jeszcze bardziej obawiamy się odpowiedzi, które mogłyby przyjść nam do głowy. Choć podglądamy bohaterów, jak śpią, jedzą, całują się z dopiero poznaną osobą, rozmawiają, uczą się prowadzić samochód czy kąpią się w basenie nocą – nie udaje nam się ich zbyt dobrze poznać. Mamy impresje z jednego dnia.

Reżyser daje nam okazję, by w letni, festiwalowy dzień trochę zwolnić bieg, by zanurzyć się w opowieść o miłości i samotności. A odwiedzając wraz z bohaterami zakątki chilijskiego uzdrowiska, być może zadać samym sobie kilka ważnych pytań.

Marcin Mońka

 

„Lato”

Dziś, godz. 16.15, Helios 9

21 lipca, godz. 13.15, Helios 9

 

Moje NH
Strona archiwalna 12. edycji (2012 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2012
PWŚCPSN
161718 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›