English
Po festiwalu
Gazeta Festiwalowa "Na horyzoncie", nr 10
27 lipca 2012
Pieskie życie

Joanna Ostrowska

Bez wątpienia jedną z największych atrakcji wczorajszego dnia na Nowych Horyzontach był niepozorny, maleńki widz, który bez akredytacji, biletu czy zaproszenia wchodził na najbardziej oblegane seanse. Na „Miłości” i „Bitwie w niebie” zajął uprzywilejowane miejsca dla gości festiwalu. Trzeba uczciwie przyznać, że tajemniczy przybysz podzielił się fotelem z innym widzem, a filmy oglądał z damskiej torebki. Między seansami pijał wodę z miseczki i był jedynym psem na festiwalu Nowe Horyzonty, który ze względu na pozycję właścicieli miał prawo choć przez chwilę zostać wytrawnym (choć raczej milczącym) kinomanem.

Prawdziwym wielbicielem zwierząt, a zwłaszcza psów, jest Carlos Reygadas. W „Post tenebras lux” psy towarzyszą bohaterom non stop. Chronią właścicieli. Jednocześnie często służą jako worki treningowe do wyładowania frustracji nerwowego pana. Film Reygadasa pokazuje szczątkową, opowiedzianą nielinearnie historię rodziny. Pojedyncze wspomnienia, anegdoty z przeszłości, drobne ślady pamięci układają się w niejednoznaczną całość. Sceny „psiej kolacji”, animacja diabelskiej istoty z przeszłości, ekstremalna egzekucja to zbiór retrospekcji chaotycznie odtwarzanych przez poszczególnych bohaterów. Pamięć może być sprowokowana starą fotografią, fragmentem piosenki bądź przeczuciem nieszczęścia, które od samego początku jest związane z tajemniczym, dziecięcym snem.

Jerzy Płażewski, pisząc o tegorocznym festiwalu w Cannes na łamach miesięcznika „Kino”, dość jednoznacznie wypowiada się o ostatnim filmie Reygadasa: „(…) trzecia nagroda, za reżyserię, jest chyba omyłką jury. Przyznano ją esejowi „Po mroku światło” Meksykanina Carlosa Reygadasa. (…) Nie, żadne nowatorstwo nie jest w stanie usprawiedliwić tego obłąkanego filmu”. 

Obłęd? Szaleństwo? Kompletny brak zrozumienia? W sumie nic w tym dziwnego. Szczególnie jeśli czyta się końcówkę tekstu Płażewskiego, w którym nestor polskiego piśmiennictwa filmowego domaga się polskiego członka jury w Cannes. Przy okazji nawoływania do interwencji w tej sprawie pan Jerzy stwierdza dosadnie: „mamy prawo się domagać, by reprezentant kraju o tak dużej kinematografii powoływany był nie rzadziej niż reprezentant Haiti”. Polska przecież nie jest gorsza od...! 

Moje NH
Strona archiwalna 12. edycji (2012 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2012
PWŚCPSN
161718 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›