English
Varia

Charlie St. Cloud reż. Burr SteersCharlie St. Cloud reż. Burr Steers
Michał Tusz: Wykład fil(m)oznawczy

wyróżnienie XVI Konkursu o nagrodę im. Krzysztofa Mętraka

[Aula wypełniona jest studentami, którzy oddają się błogiemu oczekiwaniu na wykładowcę - rozmawiają, śmieją się, spacerują lub stoją w różnych miejscach sali, siedzą na blatach, skupieni w kilkuosobowych grupach, lub samotnie przed laptopami. Panuje ogólny gwar. Pojedyncze osoby co jakiś czas wchodzą do auli, wpierw dyskretnie zaglądając do wewnątrz, przez co na moment stłumiony hałas zastyga, po czym rozbrzmiewa na nowo, gdy jedni i drudzy orientują się, że wykładowca jeszcze nie dotarł. Zwykły dzień na wydziale filologicznym. Nagle drzwi otwierają się i wchodzi prowadzący zajęcia. Wychudzony, z przetłuszczonymi włosami, w zbyt dużych okularach na nosie i w niczym niewyróżniającym się, znoszonym ubraniu. Studenci pospiesznie zajmują miejsca. Wykładowca wchodzi na katedrę. Mówiąc, szybko wypluwa z siebie słowa, akcentuje co drugi, trzeci wyraz. Ogólnie trudno go zrozumieć. Dużo gestykuluje lewą ręką, prawą trzyma opuszczoną wzdłuż boku. Przenosi ciężar ciała z pięt na palce, odpowiednio je wychylając, przez co albo błądzi wzrokiem po suficie, albo wpatruje się w punkt na podłodze jakiś metr przed sobą. Jednym słowem - freak.]

Dzień dobry, państwu, nazywam się doktor Roch Sztafler i jestem doktorem. Dziś, mili państwo, nauczycie się jak pisać recenzję filmu. Uprzedzam pytanie - oczywiście, redagowanie recenzji to, prawda, zajęcia osobne, kultywowane od pierwszego roku, ale... Pisanie recenzji to zajęcie, z którym, jako przyszli krytycy, prawda, filmowi...

[tu doktor Sztafler zawiesza głos, akcentując ostatni wyraz]

...miejmy nadzieję, będziecie się borykać na co dzień. Celowo używam słowa borykać, ponieważ, gdyż nie jest to - że się tak wyrażę - engagement, prawda, wdzięczny ani specjalnie intratny. Niemniej, krytyk, prawda, filmowy, także musi coś jeść, opłacić kawalerkę - że sobie pozwolę na taki drobny żarcik - i oprócz okazjonalnego sklecenia eseju, tudzież szkicu, tudzież sylwetki, tudzież przeprowadzenia, prawda, wywiadu, zmuszony jest od czasu do czasu skrobnąć także recenzję. I po to tu jesteśmy. Pytania?

[w górę wędruje las rąk, ale doktor Sztafler zajęty jest strzepywaniem kurzu ze zgniłozielonej marynarki]

Dobrze. Jako że, jak powszechnie wiadomo, krytyk, prawda, filmowy, żeby mógł wykonywać zajęcie, do którego kształcił się przez lat pięć albo i więcej, czyli poprzez pisanie krytykować, prawda, filmy, musi dany film poniekąd zobaczyć. Tutaj pojawia się problem natury organizacyjnej, ponieważ, gdyż dość często, a nawet i stosunkowo nierzadko musi tych filmów zobaczyć kilka w tygodniu. Jako że, jak słusznie zauważył pan Bartosz Żurawiecki, "kto pisze o filmach, nie ma czasu ich oglądać"...

[tu doktor Sztafler po raz pierwszy używa prawej ręki, a w zasadzie wskazującego palca tejże dłoni, którego unosi skierowanego w górę, wierzchem dłoni skierowanym ku studentom]

...zaradny krytyk, prawda, filmowy musi nauczyć się pisać recenzję, nie oglądając przy tym filmu. Tak, to jest właśnie zagadnienie zasadnicze tego wykładu...

[doktor Sztafler podchodzi do tablicy, bierze kredę i pisze, mrucząc pod nosem]

... "Jak napisać recenzję bez oglądania filmu?". Uprzedzam pytanie - tak, jest to możliwe, nie takie, prawda, antagonizmy rządzą tym światem. Aby jednakowoż nie pozostać całkowicie gołosłownym lub poprzestać na parafrazowaniu cudzych tekstów - co skończyć się może posądzeniem o plagiat i co osobiście potępiam - a także dla własnego zorientowania, o co w danym filmie się, prawda, rozchodzi, korzystamy z cywilizacyjnego dobrodziejstwa, jakim jest Internet, i odnajdujemy w tymże dowolną zapowiedź, zwaną także zwiastunem czy też z angielska - trailerem.

[doktor Sztafler uruchamia komputer i rzutnik multimedialny]

W czasie jak cały ten, prawda, osprzęt zacznie poprawnie funkcjonować, krótko o zwiastunie, czy też tak zwanym trailerze. Jak powszechnie wiadomo, pierwszy trailer zaprezentowano na początku wieku dwudziestego, w roku 1912, choć od swego zarania, co ciekawe, nie miał on zachęcać widzów do powrotu do kina, a wyganiać ich z niego. W czasach, gdy kino było czymś, nowym, świeżym, zaciekawieni widzowie nie chcieli tak szybko opuszczać sal kinowych, toteż właściciele, prawda, kin wyświetlali kiepskiej jakości trailery, ażeby jedni widzowie czym prędzej zwolnili miejsca dla kolejnych. Niedługo jednakowoż zajęło producentom filmów zorientowanie się, jak ogromny potencjał komercyjny tkwi w zapowiedziach, i wkrótce cały zwiastunowy biznes rozkręcił się we właściwym, prawda, kierunku. Powstała firma NSS, która przez długie lata specjalizowała się w promocji filmów. Jej działalność stała się też kamyczkiem napędzającym lawinę, duże wytwórnie bowiem zaczęły zakładać własne działy dedykowane do tworzenia zwiastunów i takiegoż promowania filmów. I tak to się potoczyło do dnia dzisiejszego. Pytania?

[w górę ponownie wędruje las rąk, ale doktor Sztafler siada do komputera, zawiedzeni studenci kierują wzrok na wyświetlany powyżej tablicy obraz z rzutnika]

Świetnie, mili państwo, oto odpowiednia strona, prawda, internetowa, na której wpisujemy słowo "zwiastun"... i... o, proszę bardzo, jakie to proste, prawda? Wybieramy sobie zwiastun jakiegoś filmu, niech to będzie ten... aha... i pauza. Dobrze, mili państwo... Jak słusznie zauważył pan Bartosz Żurawiecki, krytyk, prawda, filmowy "lubi oglądać filmy, ale nie znosi chodzić do kina"...

[tu doktor Sztafler wstaje i po raz drugi używa prawej ręki, a w zasadzie wskazującego i środkowego palca tejże dłoni, które unosi skierowane w górę, wierzchem dłoni ku studentom]

Z tego też powodu musi przyswoić sobie odpowiednią wiedzę na temat redagowania recenzji filmu na podstawie zwiastuna. Jak państwo się za chwilę przekonają, nie jest to specjalnie trudne, zwłaszcza po gruntownym przeszkoleniu z poprzedniego semestru. Odpowiednie wyczucie, zasób słownictwa i ogólne obycie z wielością obrazów filmowych, jakie państwo mają - niejako siłą rzeczy, korzystając z okazji przebywania na takim a nie innym wydziale - pozwolą państwu na szybkie opanowanie techniki, a tym samym, przepraszam za kolokwializm, trzepanie, prawda, tekstów i zbijanie siana. Ekhm...

[doktor Sztafler chrząka, przykładając prawą dłoń do ust, wygląda na zmieszanego]

Proszę mi wybaczyć, taki zwrot dane mi było usłyszeć rano w dniu dzisiejszym od studentów bezczelnie dymiących tytoniowym dymem wprost w okno mojego gabinetu. Toteż udało mi się go zapamiętać. Ale do ad remu. Recenzja filmowa - trzy do sześciu akapitów, przystępny język, błyskotliwość, zawoalowana gruntowna wiedza z zakresu sztuki filmowej, pewność wypowiedzi. Jak słusznie zauważył pan Bartosz Żurawiecki, komunałem pozbawionym prawdziwości jest stwierdzenie, iż krytyk, prawda, filmowy "krytykuje, bo mu się w życiu nie powiodło"...

[prawa ręka doktora Sztaflera ponownie wędruje w górę, prezentując trzy środkowe palce]

Niemniej, jak powszechnie się przyjęło, pisze on głównie dla siebie, popisując się erudycją, obfitym słowotokiem, szerokim spektrum interpretacji i szeregiem innych czynników głównie przed własnym ego i w celu jego, prawda, rozbuchania. Recenzje filmowe, nie mówiąc już o tekstach publicystycznych, jakich kilka rodzajów wymieniłem, prawda, przed chwilą, nie cieszą się specjalnym poważaniem u przeciętnego widza, szukającego, mówiąc prymitywnie, fajnego filmu na sobotni wypad ze znajomymi. Krytyk, prawda, filmowy, który chce być przydatny dla jakiegoś tam, prawda, przysłowiowego Kowalskiego, nie powinien więc odstraszyć nadmiernym wysublimowaniem czy powagą, recenzując film mainstreamowy, a z takim zapewne będziemy mieli do czynienia, przypatrując się wybranemu przeze mnie zwiastunowi. Zobaczmy...

1 2  
Moje NH
Strona archiwalna 12. edycji (2012 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2012
PWŚCPSN
161718 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›